17 czerwca był drugim dniem koncertów w Parku Solidarności zorganizowanych w ramach XIII Edycji Dni Radomska. Występy rozpoczęła o godzinie 16:30 grupa Smokey Band, która specjalizuje się wykonywaniu na żywo największych przebojów legendarnej grupy Smokie. Po ich występie, nastąpiło wręczenie nagród dzieciom startującym w konkursie plastycznym „Maluj z Milo”.
O godzinie 18-nastej, jako kolejny punkt niedzielnego programu miał się rozpocząć koncert katowickiej grupy Stauros. Z uwagi na fakt, że muzycy nieco się spóźnili, ich koncert rozpoczął się niemal z godzinnym opóźnieniem.
Do tego momentu wszystkie występy cieszyły się umiarkowanym zainteresowaniem radomszczan. Być może wpływ na to miała pogoda. Silnie operujące słońce na placu przed sceną zniechęcało do dłuższego stania. Dopiero około godziny 20, kiedy schowało się ono za okoliczne drzewa, warunki do odbioru muzyki stały się bardziej znośne. Ponadto wyczuwało się, iż wszyscy czekają na występ kolejnych gwiazd: Indios Bravos, a przede wszystkim Boney M.
Występ Indios Bravos rozpoczął się około 20:30. Jak poinformował prowadzący, zespół ten na Dni Radomska zaproszony został na życzenie samych radomszczan. Podobno wygrali oni jakiś plebiscyt, ale jaki nie udało mi się ustalić.
Przyznam się, że z zespołem tym i jego twórczością spotkałem się pierwszy raz. I zostałem bardzo mile zaskoczony. Muzyka jaka popłynęła ze sceny była bardzo ciekawą mieszanką folku, rocka i reggae, naładowaną dodatkowo dużą dawką energii. Jak zaobserwowałem, również publiczność, a szczególnie jej młodsza część przyjęła Indios Bravos bardzo ciepło. Odnosiło się wrażenie, że twórczość tego zespołu wielu radomszczanom jest doskonale znana. Punktem kulminacyjnym tego występu było wykonanie legendarnego już kawałka „To co czujesz, to co wiesz” warszawskiej formacji Brygada Kryzys. Jak powiedział wokalista Indios Bravos, zapowiadając ten utwór, piosenka ta powstała dawno temu, kiedy on był jeszcze bardzo mały. Jego zdaniem od tego momentu można datować powstanie w polskiej muzyce rozrywkowej nurtu reggae. Na zakończenie swej wypowiedzi stwierdził, iż wykonując ten kawałek pragną oddać hołd muzykom Brygady Kryzys.
Występ Indios Bravos nie odbył się oczywiście bez bisów. O zainteresowaniu ich występem świadczy również pogo jakie pojawiało się pod sceną w przeważającej części koncertu. Muzycy zeszli ze sceny około 22-ej.
Po około 20 minutowej przerwie, na scenie pojawiła się największa gwiazda niedzielnych występów, legendarna już grupa Boney M. Po pierwszym utworze, który stanowił swego rodzaju intro, liderka zespołu, Sheila Bonnick przywitała się z publicznością i pokazała próbkę swojego „polskiego”, wypowiadając kilka słów w naszym ojczystym języku.
Było to niesamowite, z jaką łatwością piosenkarka potrafiła nawiązać kontakt z publiką. Od samego początku, na scenie rozpoczął się jeden wielki Show. Występ z pokazami tanecznymi uatrakcyjniał Mark Martin, jedyny mężczyzna grupy. Występ ten, mimo zgoła odmiennej muzyki, przyjęty został przez radomszczan z równie wielkim entuzjazmem jak dzień wcześniej Dżem.
Miłym i niespodziewanym wydarzeniem podczas koncertu Boney M, było zaproszenie przez liderkę grupy na scenę czterech młodych fanek, które tańczyły bezpośrednio pod sceną przebrane w kostiumy w jakich często występują muzycy grupy. Dziewczyny wykonały wspólnie z zespołem jedną piosenkę, o ile pamiętam był to utwór „Brown girl in the rain”. Po zejściu ze sceny dziewczęta z wrażenia przez pewien czas nie mogły ustać na nogach.
Występ grupy wraz z jednym bisem trwał 60 minut i zakończył się około 23:30.
Niestety był to ostatni punkt programu obchodów tegorocznych Dni Radomska. Na zakończenie, prowadzący wszystkie koncerty Dariusz Wojtysiak, stwierdził iż ma nadzieję że jeszcze spotkamy się wszyscy w tym roku. Okazją tą ma być „Zakończenie lata”.
Foto: Czesław Polcyn
KWP w Łodzi donosi:
W sobotę, 16.06.07r około godz.19:00 policjanci zatrzymali 20-letniego radomszczanina usiłującego ich przekupić. W trakcie imprezy plenerowej w Parku Świętojańskim patrol policji interweniował wobec kilku nietrzeźwych mężczyzn. Jeden z nich był szczególnie agresywny. Doszło do znieważenia i naruszenia nietykalności stróżów prawa. Sprawca został zatrzymany. W drodze do komendy mężczyzna nieco otrzeźwiał i zrozumiał swoje położenie. Zaproponował policjantom łapówkę w wysokości 40 złotych w zamian za odstąpienie od dalszych czynności służbowych. W ten sposób sprawca odpowie za naruszenie nietykalności cielesnej policjantów, co jest zagrożone karą do 3 lat pozbawienia wolności oraz za łapownictwo czynne zagrożone karą pozbawienia wolności do lat 8.