Radomsko Logo
Szybki kontakt z redakcją
0 507-254-542
Kontakt z redakcją Radomsko24 Nie masz wiadomości
Pocz@tuj!  Forum Dyskusyjne  Bloguj - pisz bloga!  Oceń ludzi z
Radomska! Tablica ogłoszeń  Fotogalerie  Przeglšd lokalnej  Gry i Rozrywka
Tematy miejskie: I LO świętowało
W piątek, 19 stycznia 2007r. w I Liceum Ogólnokształcącym w Radomsku, odbyła się uroczysta sesja popularnonaukowa poświęcona X rocznicy nadania szkole imienia Feliksa Fabianiego.


Historia szkoły kontynuującej tradycje gimnazjum męskiego zaczyna się w 29 maja 1862r. kiedy to F. Fabiani otrzymał zgodę na otworzenie prywatnej pensji męskiej. SZkołę wielokrotnie reorganizowano z dwuklasowej do piecioklasowej. Po śmierci założyciela (11 marca 1904r.) szkołą zarządzał A. Żyliński . W 1908 r. szkołę przekształcono na 4 klasową o programie gimnazjum rządowego. W 1921 r. z inicjatywy absolwentów szkoły F. Fabianiego utworzone zostało Społeczne Gimnazjum Męskie im. Feliksa Fabianiego. Zbudowane zostało ze składek społeczeństwa. Początkowo szkoła liczyła 4 klasy potem rozszerzono liczbę klas do 8. W 1934 szkołe podzielono na 4 klasowe gimnazjum i 2 klasowe liceum pierwsi abiturienci przystąpili do matury w 1939r.


W latach 1921-38 szkoła mieściła się w parterowym budynku przy skrzyżowaniu ulic Narutowicza i Staszica (obecnie Bugaj).W 1939 roku, dzięki staraniom władz administracyjnych, samorządowych i dyrektora Kluczyńskiego, oddano do użytku nowy gmach usytuowany obok starego (obecnie Zespół Szkół Elektrycznych i Elektronicznych). Wojna przerwała działalność pedagogiczną placówki, ale jeszcze w listopadzie 1939r. odbywały się zajęcia lekcyjne. Wielu nauczycieli i uczniów podjęło współpracę z Tajną Organizacją Nauczycielską, gdy władze okupacyjne wydały zakaz nauczania, a w budynku otwarto szkołę niemiecką. Tuż po zakończeniu działań wojennych, w styczniu 1945 roku byli nauczyciele i uczniowie podjęli wysiłek jak najszybszego uruchomienia gimnazjum. Dołączyli do nich pedagodzy z innych szkół średnich i wkrótce rozpoczęto nauczanie.


I Państwowe Gimnazjum i Liceum Męskie w Radomsku mieściło się w budynku przedwojennym. Dyrektorem szkoły został Z. Kluczyński,. Zatrudniono część nauczycieli którzy uczyli w szkole przed wojną . Pierwsze lata były bardzo ciężkie. Brakowało niemal wszystkiego zeszytów podreczników. Dodatkowy problem stanowił różny poziom wiedzy poszczególnych uczniów Udało się pokonać największe trudności i już w lipcu 1945 roku przeprowadzić pierwszy egzamin maturalny. Pracę podjęło w szkole 21 nauczycieli. Przybywało młodzieży pragnącej się uczyć, natomiast liczba pedagogów wzrastała powoli.


W 1947 roku otwarto 10 oddziałów, do których uczęszczało 434 uczniów, w 1950 roku w 20 oddziałach uczyło się ich 741. W późniejszych latach ilość młodych ludzi zdobywających wiedzę zmalała, co wynikało z ogólnej sytuacji demograficznej kraju. Tendencja ta zmieniła się dopiero w latach siedemdziesiątych. W 1950/51 roku przeniesiono szkołę do budynku przy ulicy Waryńskiego (obecnie Piłsudskiego). W tym samym gmachu uczyły się dzieci ze Szkoły Podstawowej nr 2. i nr 3. W związku z wprowadzeniem w 1948 roku jedenastoletniego cyklu nauki, szkołę zreorganizowano. Klasy otrzymały następującą numerację: VIII, IX, X, XI. Po ukończeniu klasy siódmej szkoły podstawowej, uczniowie mogli kontynuować naukę w klasie ósmej liceum. Jego o oficjalna nazwa brzmiała: Państwowa Szkoła Ogólnokształcąca Stopnia Licealnego nr 1 w Radomsku. Dopiero w latach pięćdziesiątych, kiedy dyrektorem był J. Słowiński, przyjęto nazwę I Liceum Ogólnokształcące . Dla pedagogów i społeczności uczniowskiej ważny był rok 1965, bowiem 2 września uroczycie przekazano szkole nowy budynek przy ulicy Górnej (obecnie Armii Krajowej), w którym mieści się do dzisiaj. Poprawiły się warunki nauczania; do użytku młodzieży oddano 12 przestronnych sal, nauczyciele mogli urządzić pracownie przedmiotowe. Zwiększała się z roku na rok ilość pomocy dydaktycznych i wzbogacono bibliotekę.


Do końca lat siedemdziesiątych liczba sal wzrosła do 18. Uczyła się w nich rekordowa ilość uczniów, np. w 1972 aż 723, w tym wielu spoza Radomska. Młodzież pochodząca ze wsi mogła zamieszkać w nowo wybudowanym internacie międzyszkolnym, który oddano do użytku w 1969 r. W tym samym roku z inicjatywy prof. M. Szymańskiego rozpoczęto budowę boiska sportowego do piłki ręcznej i koszykowej oraz kortu tenisowego.


Dyrektorzy I Liceum Ogólnokształcącego:
- mgr S. Brzozowski
- prof. Jaworski
- mgr Z. Kluczyński
- mgr J. Słowiński
- mgr W. Stec
- prof. R. Szwed
- mgr E. Zawadzka
- mgr G. Kaczmarek


Patron I liceum Ogólnokształcącego - Feliks Fabiani to postać, która na trwałe wpisała się w poczet Wielkich Radomszczan, a to przede wszystkim za sprawą swej pracy pedagogicznej. Urodził się 22 maja 1838 roku w Krzepicach koło Częstochowy w ubogiej rodzinie nauczycielskiej. Właśnie z tego powodu mógł bezpłatnie pobierać naukę w szkole elementarnej, a później w czteroklasowej szkole powiatowej w Wieluniu. Następnie ukończył roczny Instytut Nauczycieli Elementarnych Warszawskiego Okręgu Szkolnego w Radzyminie. Ponieważ młody Feliks korzystał z nauki bezpłatnie, musiał również podjąć pracę jako nauczyciel w szkole elementarnej. Decyzją władz oświatowych został skierowany do Radomska...


W 1862 roku car mianował Aleksandra Wielopolskiego naczelnikiem rządu cywilnego w Królestwie Polskim. Dla polskiego szkolnictwa, gnębionego represjami po upadku powstania listopadowego, powstały nowe warunki. Nowy naczelnik wprowadził z powrotem język polski do szkół. Wielopolski dbał o szkolnictwo, a ponieważ brakowało środków na otworzenie wystarczającej liczby szkółek elementarnych, władze dość chętnie wyrażały zgodę na zakładanie szkół prywatnych.


Fabiani, którego życie w Radomsku początkowo nie było usłane różami (udzielał lekcji w prywatnej szkole oraz przepisywał akta urzędowe) skorzystał z takiej właśnie możliwości. W dniu 29 maja 1862 roku otrzymał pozwolenie na prowadzenie w Radomsku dwuklasowej pensji męskiej rozbudowanej później do czteroklasowej. Zadaniem było przygotowanie uczniów do III klasy gimnazjum rządowego. Szkoła mieściła się początkowo przy ulicy Żabiej (Żeromskiego).



Otwarcie szkoły zbiegło się z wybuchem powstania styczniowego. Fabiani, który również miał brać udział w działaniach powstańczych, oczekiwał na wezwanie do walki w otwartym oknie swojego pokoju. Niestety dowiedział się o klęsce zrywu niepodległościowego. Chęć udziału w powstaniu przypłacił zdrowiem, ponieważ zachorował na zapalenie płuc. Uratowało to jego szkołę przed zamknięciem, mógł bowiem udowodnić, że w powstaniu udziału nie brał. Później już nie dał się namówić na żadne działania konspiracyjne.


Mógł znów realizować wyznaczony sobie cel, a mianowicie nauczać, przekazywać wiedzę, którą kiedyś sam zdobył. Zaangażował jednego nauczyciela - swego kolegę szkolnego Ludwika Thylla - i razem uczyli we wspomnianym już domku przy ulicy Żabiej. Patriotyczna postawa, pracowitość i sumienność Thylla zjednywały mu szacunek i uznanie. W szkole Fabianiego szybko rosła liczba uczniów. W 1863 roku wynosiła 85, w 1878 - 142, w 1889 - 180, natomiast w 1901 roku była największa - 308 uczniów. Językiem wykładowym był rosyjski. Absolwenci posiadali dużą wiedzę ogólną z różnych dziedzin życia. Uczono takich przedmiotów jak: kaligrafia, rysunki i arytmetyka. W 1896 roku wprowadzono w godzinach wolnych od zajęć naukę introligatorstwa i stolarstwa. Wiele też czasu poświęcano na gry i zabawy. Grywano wówczas w ekstra, koło, zbijaka, sprzaka i od święta na błoniach w palanta.



Działalność Fabianiego zaczęła popierać cała lokalna społeczność, widząc w jego wysiłkach szansę rozwoju dla swych dzieci. Zakupił on wówczas murowany dom z placem przy ulicy Długiej (Fabianiego) - rezydencję hrabiów Ostrowskich. Odtąd szkolna posiadłość wzbogaciła się o mały park, w którym była chińska altana, cisy, modrzewie, ogród warzywny i budynki gospodarcze. Całą nieruchomość adaptował na szkołę z internatem i dobudował do hrabiowskiej rezydencji piętrowy budynek z oficyną.


Rozwojowi szkoły nie przeszkodził pożar, który w 1872 roku częściowo zniszczył budynek.

W 1862 roku Fabiani ożenił się w Warszawie z 16-letnią Filipiną Dębską. Żona jego odegrała znaczącą rolę w procesie kształcenia młodzieży. Dbała o czystość w szkole i internacie. Codziennie gotowała obiady nie tylko dla męża i jedynego nauczyciela, ale i dla uczniów, którzy do szkoły wędrowali z dalekich wsi. W domu Fabianich przyjął się zwyczaj, że każdy głodny dostawał skromny posiłek. W porze obiadowej prawie każdego dnia schodziła się również biedota z całego miasta po posiłek.


Niektórych uczniów Fabiani werbował z ulicy, przeważnie tych, którzy nie mieli właściwego zajęcia lub pochodzili z marginesu społecznego. Ponieważ miał duże umiejętności pedagogiczne, wielu z nich udało mu się uratować. Wstępowali do szkoły, uczyli się, stawali się innymi ludźmi. W internacie obowiązywała surowa dyscyplina. Rozkład dnia był dokładnie opracowany. Uczniowie musieli go bezwzględnie przestrzegać. W miarę upływu czasu szkoła prosperowała coraz lepiej, dzięki kierownictwu dydaktycznemu i pedagogicznemu oraz wspaniałej kadrze - nauczyciele mieli wykształcenie średnie, a nieraz wyższe.


W latach 1879 - 1897 funkcję kuratora Warszawskiego Okręgu Szkolnego pełnił Aleksander Apuchtin, zaciekły rusyfikator szkolnictwa w Królestwie Polskim. Do szkoły uczęszczali uczniowie różnych narodowość m in. Rosjanie, Niemcy, Polacy i Żydzi. Obowiązywał język rosyjski, w bursie natomiast mówiono po polsku, czytano polskie dzieła, ale żaden z uczniów nikomu tego nie zdradził. Ludzie byli bardzo życzliwie ustosunkowani do Fabianiego, bo przejawiał zainteresowanie wszystkimi dziedzinami życia w mieście. Żył życiem rozwijającego się Radomska, które z otwartymi ramionami przyjmowało społeczników, umiejących pokierować wieloma sprawami.


Był jednym z założycieli Ochotniczej Straży Ogniowej. W dniu 23 października 1881 roku burmistrz Radomska - Rybę, wraz z naczelnikiem policji Krotkowem zwołali zebranie radnych i działaczy społecznych, na którym zadecydowano o powstaniu OSO. Do zarządu nowopowstałej straży wszedł Fabiani, który długo zabiegał o jej powstanie. W realizacji tego celu był bardzo stanowczy i nieugięty. Jeździł do pożarów, osobiście kierował akcją gaszenia. Werbował czynnych i honorowych członków, ponadto zabiegał o sprzęt.


Fabiani brał udział w życiu innych organizacji społecznych: Towarzystwie Pożyczkowo - Oszczędnościowym i Stowarzyszeniu Spożywczym. Sprawował godność ławnika we władzach miejskich. Interesował się każdym publicznym przedsięwzięciem w Radomsku. Był w pełni tego słowa znaczeniu obywatelem, cenionym zarówno przez młodzież jak i dorosłych. W 1888 roku obchodzono jubileusz 25-lecia pracy jego szkoły. W podzięce za trud i poświęcenie otrzymał album z wizerunkami absolwentów, którzy w przeciągu tych lat ukończyli szkołę. Obchodami jubileuszu kierował właściciel księgarni - Malewski.


Feliks Fabiani zmarł 11 marca 1904 roku. W jego pogrzebie wzięło udział całe miasto. Przy eksportacji zwłok przemawiał miejscowy proboszcz ks. Korycki, nad trumną zaś jeden z uczniów dr Caderski. Feliks Fabiani na zawsze pozostanie w pamięci mieszkańców miasta.



Jaki był Feliks Fabiani?
Z okazji jubileuszu przypominamy testament patrona I LO.


Każdy, kto się rodzi, umierać musi. I ja wierzę, że i na mnie przyjdzie ta kolej. Otóż, aby mię śmierć nie zaskoczyła nagle, dziś będąc przy zdrowych zmysłach, pragnę uczynić ostatnie moje rozporządzenie:

Ze ś.p. żoną moją Filipiną z Dembskich mieliśmy siedmioro dzieci żyjących po dziś dzień: synów 3: Celsa, Wiktoryna i Henryka, córki 4: Helenę, Emilię, Maryannę i Leontynę, reszta nie żyje. Tymto dzieciom moim przedewszystkiem pragnę pozostawić imię moje nieskalane żadnym brudnym czynem, tak samo żyła Matka Wasza ś.p. Filipina. To jest pierwsza spuścizna, jaką Wam imieniem swojem i imieniem nieżyjącej Matki Waszej przekazuję, drogie dzieci moje! Dla tej pamięci rodziców Waszych i Wy starajcie się tak żyć. Oby Bóg był Waszym przewodnikiem we wszystkich Waszych sprawach, kochajcie się i wspierajcie, pracujcie i bądźcie wytrwali i oszczędni, a Bóg Wam dopomoże.


Z błogosławieństwa Bożego, z pracy i oszczędności z nieżyjącą Matką Waszą i teraźniejszą przybraną, a ciotką Waszą Anną z Dembskich, pozostawiam Wam drugą spuściznę, składającą się z domu z zabudowaniami gospodarskiemi i ogrodu, nabytego od [...] Ostrowskich i niwki po za tym ogrodem nabytej od Piotra Grodzickiego: dziesięciu morgów pola z dóbr Bartodzieje i z czterech morgów gruntów poduchownych, pole to razem 14 mr. leży pod wsią Bartodzieje, oraz z gotówki, jaka z chwilą mojej śmierci się okaże. W tej spuściźnie nie ma jednego grosza, nieuczciwie nabytego, jest to oszczędność z całego życia mrówczą pracą zebrana, nadto pozostaje się inwentarz żywy z krów i trzody oraz martwy ze sprzętów i mebli składający się, z wyłączeniem jednego fortepianu, szafy i komody, lustra, oraz kilku drobniejszych sprzętów, które są wyłączną własnością przybranej Waszej Matki Anny z Dembskich. Tą to spuścizną podzielcie się zgodnie w ten sposób. Jest Was siedmioro, a ósma Wasza przybrana Matka, której krzywdy nie uczyńcie. Wszyscy, jak dotąd, jesteście zdrowi i do pracy zdolni, jedna tylko Helenka, jak wiecie, upośledzona jest chorobą nieuleczalną. Waszemu sercu ją polecam i proszę Was, abyście się nią opiekowali i przeznaczoną dla niej cząstką. Ja pragnę, abyście przedewszystkiem po mojej śmierci, ze schedy, jaką Wam pozostawię, wyłączyli rs. sześć tysięcy (rs. 6.000), summą tę zabezpieczyli na pewnej hypotece, a procent od tej summy ma służyć na utrzymanie Helenki aż do jej śmierci i pobierać go ma ta osoba czy to z rodziny, czy obca, która się podejmie opieki nad Helenką. Liczę, że osoba ta sumiennie spełni ten obowiązek i krzywdy tej kalece nie uczyni.


Po śmierci Helenki summa ta, to jest owe sześć tysięcy rs. pójdzie do równego podziału pomiędzy pozostałe dzieci. W ten sposób ta nieszczęśliwa Helenka nie będzie dla nikogo z rodziny ciężarem, bo procent od 6.000 rs. powinien starczyć na jej utrzymanie, a pozostałe dzieci, podzieliwszy się równo tą summą 6.000 rs. po śmierci Helenki, również skrzywdzone nie będą. Dopiero po odłączeniu tej summy rs. 6.000, podzielicie całą schedę na siedem części: pierwsza, jako dożywocie dla przybranej Waszej Matki Anny z Dembskich, którą po śmierci Matki podzielicie między sobą, następne sześć każda dla jednego z Was, tylko Wy, synowie kochani, na edukacyą potrzebowaliście więcej jak siostry Wasze, więc miejcie to na uwadze przy podziale i krzywdy siostrom swym nie zróbcie. Długi, jakieby po mojej śmierci pozostały, zapłaćcie każdemu rzetelnie, tych zaś, którzy mnie są winni, o ile sami dobrowolnie nie zapłacą, krokami prawnemi nie zmuszajcie. Raz jeszcze Was zaklinam i proszę, bądźcie uczciwi, bogobojni, pracujcie i oszczędzajcie, a nie doznacie niedostatku.


Temi słowy Was żegnam i błogosławię.
Radomsko d. 31 Lipca 1896 r.
Wasz Ojciec
Feliks Fabiani









źródło:
www.fabiani.edu.pl
www.radomszczanska.strefa.pl





Przeczytaj także:
  • Animagia w Muzeum ››
  • Wernerowskie Walentynki ››
  • Okaż serce ››
  • Serce dla zwierząt ››
  • Nowi wice ››
  • Droga do Dojo ››
  • Ty nie stracisz, my zyskamy ››
  • Duże brawa ››
  • Imieniński w Łodzi ››
  • Ćwiczenia "BIEDRONKA" ››
  • System w fazie testowej, za błędny dobór treści przepraszamy.
    (słów: 1905)
     

    Tematy miejskie
  • Animagia w Muzeum
  • Wernerowskie Walent...
  • Serce dla zwierząt
  • Nowi wice
  • Droga do Dojo
  • Ty nie stracisz, my...
  • Duże brawa
  • Imieniński w Łodzi
  • Ćwiczenia "BIE...
  • Ferie 2009
  • 10 – lecie po...

  • Reklama



    Swoje zdanie wyrazili:
    Nikt jeszcze tego nie skomentował.

    Wyraź swoje zdanie:
    Nick:

    Treść komentarza:



    Emotka Emotka Emotka Emotka Emotka Emotka Emotka Emotka Emotka

    Aby dodać komentarz musisz podać sumę podanych u dołu liczb (dodać je).
    Stanowi to zabezpieczenie przez botami spamującymi. Przepraszamy za utrudnienia.


    3 + 3=

    Przepraszamy, komentowanie niedostępne

    Redakcja serwisu nie odpowiada za prawdziwość treści przekazywanych w komentarzach
    oraz za szkody materialne lub moralne powstałe z ich tytułu.



    Poinformuj | Polityka prywatności | Kontakt | Współpraca | Reklama | Więcej >>>
    Copyright © 2005 - 2007 by Radomsko24. Wszelkie prawa zastrzeżone
    stat.pl PHP-Fusion 5.01