Dobiegły końca półkolonie organizowane przez Ochotniczy Hufiec Pracy i Terenowy Oddział Stowarzyszenia OHP w Łodzi. W dniu 28 lipca odbyła się ostatnia wycieczka z tego cyklu i jednocześnie zakończyła tegoroczną akcję letnią. Dzieci i młodzież uczestnicząca w półkoloniach tym razem wybrała się do stanicy harcerskiej Białego Brzegu. Dzięki uprzejmości komendanta Związku Harcerstwa Polskiego, Łukasza Więcka półkoloniści brali udział w grze terenowej – podchodach organizowanych na terenie stanicy.
Program, jaki zaproponował Ochotniczy Hufiec Pracy został skierowany do grupy dzieci i młodzieży, która z różnych powodów musiała pozostać w mieście i tutaj spędzać lato – poinformował komendant OHP w Radomsku Arkadiusz Szczegodziński. Zajęcia odbywały się od poniedziałku do piątku w godzinach od 9 do 15. Była to propozycja spędzenia wolnego czasu, która miała za zadanie także przyczynić się do rozwoju intelektualnego uczestników.
W ciągu dwóch tygodni miały miejsce warsztaty plastyczne, teatralne, literackie i wokalne. Zajęcia plastyczne stanowiły fragment programu antyalkoholowego. Realizowane były w postaci ćwiczenia „Bezludna wyspa”. Półkoliniści zostali podzieleni na grupy. Każda z nich musiała urządzić się na niej tak, aby przeżyć na wyspie 30 lat. Celem takiego projektu była umiejętność dzielenia się obowiązkami i współpracy jaka miała się nawiązać w grupie. Każda z osób miała określoną rolę odpowiadającą charakterowi i predyspozycjom półkolonisty. Założeniem wszelkich projektów antyalkoholowych podczas półkolonii, nie było przedstawianie dzieciom i młodzieży skutków nałogu, a więc straszenia ich nimi, ale przedstawienie czegoś w zamian, propozycji, które mogłyby młodych porwać i zainspirować.
Ponadto zostały także zorganizowane: akcja głośnego czytania dzieciom, zabawy świetlicowe, rozgrywki sportowe, wyjście do kina, na basen czy do kafejki internetowej. Nie zabrakło także konkursu: „Mini Idol”.
W programie znalazły się także wyjazdy poza Radomsko. W Ogrodzieńcu, zwiedzali ruiny tajemniczego zamku. Pełni sił energii, ale w pocie czoła i trudzie odważyli się także zdobyć mały Giewont w Olsztynie. Ze Złotego Potoku – mogliśmy zajrzeć w każdą dziurę Bramy Twardowskiego, a potem spragnieni poszukiwaliśmy krystalicznego „źródła młodości” Źródła Krasińskiego– dodaje pan Arek.
Ponadto dotarli także do Centralnej Szkoły Państwowej Straży Pożarnej. Tam mieli okazję obejrzeć sprzęt gaśniczy, ubrać się nawet w strój strażaka czy polać wodą. Całkiem przypadkiem udało się półkolonistom z daleka zobaczyć ćwiczenia antyterrorystów, jakie wówczas odbywały się na poligonie.
Na zakończenie półkolonii dzieci i młodzież wybrała się do Białego Brzegu. Grupy rozpoczęły zabawę w podchody. Docierając do miejsca zlokalizowanego wokół strumyku półkoloniści przechodzili próbę odwagi przejścia przez mostek. Tutaj czekała na nich grupa przybyłych przedstawicieli władz miasta Radomska: prezydent Jerzy Słowiński, rzecznik Urzędu Miasta Marlena Dudzińska i pełnomocnik Prezydenta Miasta ds. uzależnień Radosław Bartnik. Swoją obecnością zaszczycił także poseł Krzysztof Maciejewski.
Nie mogło się także obyć bez mianowania na dzielnego półkolonistę i wręczenia dla każdego uczestnika nagrody, które zostały ufundowane przez Urząd Miasta.
Także obecne media zostały wyróżnione, każda z osób je reprezentująca otrzymała miano ulubionego dziennikarza półkolonistów. Jeszcze bardziej wzruszającym gestem dla grona mediów były wręczone przez dzieci ogromne laurki przez nie wykonane, za które serdecznie dziękujemy.
Opiekunami 50-osobowej grupy byli ludzie tworzący kadrę OHP: Monika Polak, Henryk Gołda, Agnieszka Kwiecień oraz Arkadiusz Szczegodziński. Razem z nimi współpracowali także wolontariusze – studenci wyższych szkół pedagogicznych. Opiekunem półkolonistów może stać się osoba, która ma ukończony 18 rok życia i zdobyła takowe uprawnienia na specjalistycznym kursie. Do niedawna, Karolina Klec była jedna z uczestniczek pókolonii, dziś jest już wolontariuszką.
Półkolonie zostały zorganizowane już po raz trzeci i jak widać cieszyły się ogromnym zainteresowaniem. Niestety mogły być one realizowane tylko w grupach, które tworzyły dzieci i młodzież z terenu Radomska – poinformował Arek Szczegodziński. – choć zgłoszenia chęci uczestnictwa pochodziły także spoza obszaru naszego miasta.