Sylwester to wspaniały czas na zabawę. Z końcem roku wiążą się jednak ściśle pewne wspomnienia. Niemalże każdy człowiek stojąc na granicy czasu, marzy aby w Nowy Rok wejść z nową energią. Ludzie rozliczając się z minionego czasu obierają nowe kierunki życia.
W nowy etap życiowej podróży zabieramy ze sobą worek postanowień noworocznych. Mogą to być zarówno całkiem przyziemne rzeczy, jak i niezwykle wyszukane, zagmatwane przyrzeczenia.
Każdy nadchodzący rok daje człowiekowi czystą kartę i pozwala na stworzenie wokół siebie nowej rzeczywistości. Jedni przestają palić, inni chudną, a jeszcze inni zmieniają image.
W wirtualnej podróży, za pomocą komunikatora internetowego postanowiłem zapytać radomszczan o ich najskrytsze postanowienia. Oto niektóre z nich:
Salik (19 lat) Skończyć szkołę, zacząć się uczyć do matury, zarobić trochę kasy w wakacje.
Czekolada (18 lat) Może mniej będę się wydzierała na wszystkich.
Mara (28 lat) Doprowadzić do końca sprawy rozwodowe. Chcę być wolna! :P
Blondie (19 lat) Zacznę uczyć się do matury, poprawka - w ogóle zacznę się uczyć i nigdy więcej nie wezmę detoxu na imprezie!
Piterek (20 lat) Oby nie zostać w tym roku ojcem/wujkiem :)
Daga (19 lat) Ja mam zamiar zacząć racjonalnie rozplanowywać czas.
Louis (33 lata) Ech, te noworoczne postanowienia. Zawsze mam z nimi problem, więc w tym roku postanowiłem nic nie postanawiać! ;-)
Madley (19 lat) Że facet to świnia to chyba każda z dziewczyn wie. Ale dzisiaj określimy ich bardziej zdrobniale: świnki.
Każdy z nich to świnka mająca ogonek tylko z przodu. Żeby zdobyć świnkę nie trzeba faszerować jej żarciem specjalnym dla świnki... Wystarczy być zwyczajnie miłym. I szanse wtedy rośnie i być może ta cała nasza nieszczęsna świnka zauważy jak bliska i potrzebna jest jej ta osoba. I tym się będę kierować;)
Marta (18 lat) No cóż... Postanowiłam sobie, żeby w tym roku nie przejmować się drobiazgami... A wiadomo, że wszystko to drobiazgi :P
Krysof (22 lata) Postanowienie? No chyba jak co roku:D Zacznę ćwiczyć... Biegać! Jak będę sobie wmawiał, że ćwiczę to uwierzę, że jestem wysportowany ;)
A jak wygląda Twoja myśl przewodnia na następne dwanaście miesięcy? Czekam na komentarze!