Radomszczańscy Żydzi: Z kart historii (1822-1860) I cz.
Analizując historię radomszczańskich Żydów w latach 1822-1860, którą można oprzeć na dosyć bogatej dokumentacji archiwalnej, nie sposób nie odnieść się do Dozoru Bożniczego. Była to instytucja żydowska pozostająca pod bardzo ścisłą kontrolą ówczesnej administracji państwowej.
Dozór Bożniczy określał w swoim budżecie wydatki na pensje dla rabina, dla szkolników, czyli nauczycieli żydowskiej przybożniczej szkoły, dla czytającego w synagodze Rodał, a także na zakup świec do bożnicy i na utrzymanie szpitala. W 1823 roku na wypłatę rabinowi przewidziano 480 zł rocznie, szkolnikowi, czyli pierwszemu nauczycielowi 144 złote, a podszkolnikowi, czyli drugiemu nauczycielowi tylko 50 złotych. Dotacja na rzecz utrzymania szpitala zamykała się kwotą 300 złotych, co w porównaniu z rocznym zakupem świec do świątyni, które wynosiło 192 złote, nie było kwotą znaczącą. Można więc przypuszczać, że za pobyt w szpitalu i leczenie Żydzi musieli dopłacać z własnych środków.
Warto chociaż ogólnie poznać przychody Dozoru Bożniczego. Składały się one z dobrowolnych ofiar modlących się w poniedziałki, wtorki i święta oraz opłat od ławek bożniczych, które bogatsi Żydzi mogli sobie wydzierżawić nawet na cały rok. Ponieważ przychody w stosunku do wydatków wahały się zaledwie w połowie, Dozór Bożniczy w maju 1822 roku zwrócił się na piśmie do Wielmożnego Delegowanego do Obwodu Piotrkowskiego o zgodę na pobieranie dodatkowego podatku tak zwanego koszernego. Taki podatek wcześniej wprowadzony został przez Dozory Bożnicze w Piotrkowie, Kamieńsku, Pławnie i Koniecpolu.
Od zabitego wołu z przeznaczeniem na koszer zabijający rzezak odprowadzić był winien 2 złote, a w przypadku, gdy wół nie mógł być uznany za koszerny 1 złoty. Od krowy też 2 złote w pierwszym przypadku, a w drugim, gdy mięso nie mogło być uznane za koszerne 1 złoty. Za mięso koszernej jałówki płacono 1 złoty, a niespełniającej zasad koszerności 15 groszy. Opłaty za cielęcia, owcę, a także kury, gęsi, kaczki wahały się od 2 do 9 groszy od sztuki. Petycję o wprowadzenie podatku podpisał Josek Rozentel, Chaszul Zuktulche i Awadyia Opatowsky.
Projekt budżetu na wypłatę wynagrodzenia rabinowi w 1824 r. wyniósł 300 złotych. Rabinem Radomska był Nacheniow. Przychód i rozchód finansów Dozoru Bożniczego zamykał się kwotą 992 złote. W budżecie tym przewidziano także kwotę na rzecz ubogich w wysokości 76 złotych. Podpisany został 16 kwietnia 1823 roku przez trzyosobowy Dozór Bożniczny: Mayer Brundes, Abram Besser, Szmul Vilberszat.
Dokumentację budżetową, łącznie z opisem, akceptował Urząd Municypalny Królestwa Polskiego Miasta Radomska, a więc instytucja rządowa w osobie burmistrza Staszkiewicza, który poświadczył własnoręczność podpisów Żydów Dozoru Bożniczego.
Z archiwalnych dokumentów wynika, że Radomsko w 1824 roku zamieszkiwały 44 rodziny Żydowskie, bo tyle nazwisk figuruje na wykazie mieszkańców starozakonnych w mieście Radomskim zobowiązanych do świadczenia na rzecz utrzymania bożnicy. Gdyby przyjąć, że średnia rodzina żydowska składała się z sześciu osób, to z prostego wyliczenia wynika, że Radomsko w 1822-1824 roku zamieszkiwało około 250 obywateli pochodzenia żydowskiego. Rabinem tej społeczności był w latach 1822-1827 Nachimow i to on spełniał religijne powinności, z tym, że w roku 1827 liczba starozakonnych, czyli Żydów w mieście Radomsk zobowiązanych do utrzymania bożnicy wyniosła już 56 rodzin. Do tego jeszcze władza rabina Nachimowa rozciągała się na wiernych z terenu podradomszczańskiego, a więc ze wsi Stobieck (Stobiecko Szlacheckie) i Stobieck Miejski, Wierzbicy, Pokraku, Radziechowic, Kietlina, Zakrzewa Narodowego (Zakrzew), Folwarek (Folwarki), Strzałkowa, Dmenina, Kobiel Dużych (Kobiele Wielkie), Woli Malowanej, Kodrąba, Woli Kodrębskiej, Smotryszowa, Sanik, Plasów (Płoszów), Piaszczyc, Zapolic, Dziepolic (Dziepółć). W sumie na rzecz utrzymania bożnicy i Dozoru Bożniczego opodatkowanych było 90 rodzin żydowskich, czyli w granicach 540 Żydów.
W 1925 r. organem rządowym nadzorującym Dozór Bożniczy był Wydział Religijny Komisji Województwa Kaliskiego działający przy Komisarzu Kaliskiemu. To ten organ administracji rządowej jako jedyny miał uprawnienia do zatwierdzania budżetu na potrzeby Dozoru Bożniczego miasta Radomska. Skargi natomiast tak na sam budżet, jak i na działania Dozoru Bożniczego przyjmował i rozpatrywał Komisarz Delegowany do Obwodu Piotrkowskiego. Przykładem może być niewiele znacząca skarga Gabryela Goltberga z 20 kwietnia 1827 roku i kolejna podpisane obok Goldberga przez Joska Rozentala i Salomona Frydmana. Była to niesforna grupa radomszczańskich Żydów, która również kierowała skargi do burmistrza Radomska. Można domniemywać, że mieli oni apetyt na objęcie władzy w Dozorze Bożniczym.
Lata 1822-1836 w zasadzie nie przynoszą zasadniczych zmian w dochodach i rozchodach Domu Bożniczego na rzecz utrzymania bożnicy. Żydzi, nazywani w dokumentach burmistrza, a także w dokumentach kaliskich i piotrkowskich starozakonni, rokrocznie zwiększają budżet o niewielkie sumy. W 1836 roku zobowiązanych do płacenia opłat z samego miasta jest 71 rodzin, a z terenu bliskich i dalszych wsi razem z Radomskiem podatkiem od posług religijnych objęto już w sumie 236 rodzin. Warto zauważyć że cztery rodziny zamieszkują Bugaj, który w roku tym stanowi podradomszczańską wieś. To ważne, bo przyjdzie czas, że najpierw wieś Bugaj, a następnie Bugaj dzielnica Radomska stanie się miejscem, gdzie zostanie zbudowana synagoga. Pierwsza została wybudowana w 1830 roku i była okazałą budowlą. Nie zachowały się ani zdjęcia, ani rysunki tego sakralnego budynku. Swoją architekturą różniła się od kościołów katolickich. Z dokumentów, jakie zachowały się do dzisiaj, wynika, że władze lokalne Radomska nie były z tej budowli zadowolone. Nałożone przez Dozór Bożniczy podatki na starozakonnych w marcu 1836 r. stanowiły kwotę 1.328 złotych. Budżet po stronie przychodów i wydatków wyniósł 1.641 złotych i 15 groszy i został opracowany przez Joska Gutermana, Herszlika Bessera i Emerycha Mayera, a jego rzetelność przed przedłożeniem go Komisarzowi Województwa Kaliskiego poświadczył burmistrz miasta powiatowego Radomska, Tadeusz Piotrowski.
Budżet na 1839 rok jest nazwany Etat Kasy Buźniczej Okręgu Radomskiego w Obwodzie Piotrkowskim Guberni Kaliskiej podpisany został 3 czerwca 1838 r. Był to plan rozchodów i przychodów zamykający się po obu stronach kwotą 1.959 złotych. Zawierał takie pozycje: na pensje, na potrzeby bożnicy, którą to w tych czasach określono: bużnica, na podatki, utrzymanie ubogich, wynajem lokali, nieprzewidziane wydatki. Podpisali go: Wolf Besser, Maier Zimerch, Judym Besserman. Każdy plan finansowy posiadał załącznik pod nazwą: Rozkład składki etatowej na Starozakonnych Parafian z Okręgu Radomskiego. Ten z 1839 roku określa zawody poszczególnych Żydów, a składka poszczególnych podatników była indywidualnie ustalana i bardzo zróżnicowana. Dla przykładu Abraham Besser kupiec opłacał ją w wysokości 40 złotych, a Tisiel Winer krawiec tylko 4 złote. Na 94 Żydów zamieszkałych w Radomsku było 6, kapitalistów, prawdopodobnie lichwiarzy 3, piekarzy 4, stolarzy - 2, krawców i czapników 20, handlarzy i kramarzy, kupców 18. Ponadto wśród starozakonnych występowali w pojedynczych przypadkach: zegarmistrzowie, mydlarze (producenci mydła), tokarze, rzeźnicy, grabarze, szklarze, szewcy, blacharze, murarze, muzykanci, a w dwóch przypadkach wyrobnicy. Jak więc widać, radomszczańscy Żydzi nie należeli do społeczności bardzo bogatej, co również można udokumentować tym, że w większości indywidualnie składki do kasy Dozoru Bożniczego wahały się w przeważającej części od 4 do 8 złotych.
Pierwszy budżet wyliczony w rublach i kopiejkach sporządzono na 1842 rok. Zamykał się on po stronie przychodów i rozchodów kwotą 294 rubli i 80 kopiejek. Na pensje dla rabina w 1843 roku zaplanowano kwotę 112 rubli i 50 kopiejek na ogólną sumę budżetową 290 rubli i 23 kopiejek. Warto również odnotować, że bardzo niewiele, bo tylko dwa ruble i 48 kopiejek, Dozór Bożniczy przeznaczył dla urzędnika Wydziału Administracyjnego Rządu Gubernialnego. Prawdopodobnie pensja tego urzędnika do spraw religijnych pochodziła ze składek poszczególnych dozorów bożniczych. Ale pisarzowi polskiemu zaplanowano 6 rubli. Zadaniem tegoż urzędnika z Radomska było przygotowanie dokumentów Dozoru Bożniczego, a zwłaszcza planu finansowego w języku polskim. Dokumenty te nie byli w stanie właściwie przygotować Żydzi, bo jak wynika z badanych archiwów byli i tacy członkowie Dozoru Bożniczego, którzy nie umieli podpisać się po polsku, a podpis składali albo w języku hebrajskim, albo yiddish. Wówczas obok podpisu takiego pisarz polski pisał słowo znaczy, czyli podpisuje. Lata czterdzieste to lata, w których Radomsko administracyjnie podlegało Rządowi Gubernialnemu Kaliskiemu, a Dozór Bożniczy Wydziałowi Administracyjnemu tego Rządu. To Rząd Gubernialny Kaliski sprawował nadzór i kontrolę oraz zatwierdzał i rozliczał kasę Dozoru Bożniczego, czyli przychody i rozchody starozakonnych, w tym radomszczańskich Żydów. Ale nie tylko. Organem zarządzającym był także Naczelnik Powiatu Piotrkowskiego i Magistrat Miasta Radomska. To burmistrz Radomska przesłał do zatwierdzenia Naczelnikowi Powiatu Piotrkowskiego projekt budżetu bożniczego wraz z czterema załącznikami. Kontrola więc administracji polskiej nad kasą bożniczą była wielokanałowa. Nie było możliwości dokonywania w nim zmian.
Etat dla Kasy Bożniczej Miasta Radomska Powiatu Piotrkowskiego Guberni Warszawskiej na lat trzy od 1 stycznia 1846 do ostatniego grudnia 1848 r. jak można zauważyć po tytule planu budżetowego już nie trafia do Rządu Gubernialnego Kaliskiego tylko do administracyjnych władz Guberni Warszawskiej. Dozór Bożniczy na okoliczność zmian administracyjnych otrzymał szczegółową instrukcję dotyczącą opracowania projektu budżetu. Można przypuszczać, że gubernialne warszawskie władze administracyjne zunifikowały cały system organizacji finansów w dozorach bożnicznych, jednocześnie określając, które pozycje budżetowe i w jakich wielkościach należy planować.
Budżetem dla Dozoru Bożniczego Radomska Gubernator Rzeczywisty Radca Stanu Łaszczyński dla przykładu na pensję rabina zatwierdził 112 rubli i 50 kopiejek, dla nauczyciela przybożniczej szkoły 30 rubli, na światło w synagodze 18 rubli, na dotację dla Kachału Działoszyńskiego 28 rubli, 50 kopiejek. Na wydatki nadzwyczajne pozostające w dyspozycji Rządu Guberialnego zaplanowano, a w konsekwencji zatwierdzono sumę 15 rubli i 20 kopiejek. Budżet roczny na kolejne 3 lata zamykał się po stronie przychodów i rozchodów sumą 300 rubli i 60 kopiejek. W 1847 r. organem Rządu Gubernialnego Warszawskiego, który działał poprzez Naczelnika Powiatu Piotrkowskiego, była Sekcja Wyznań Wydziału Administracyjnego. To stamtąd spływały instrukcje, które poprzez Naczelnika Powiatu i za pośrednictwem Magistratu Radomska zobowiązywały Dozór Bożniczy do odpowiedniego planowania dochodów i wydatków. Przeważnie dotyczyły one potrzeby tworzenia odpisów na rzecz Rządu Gubernialnego. Ograniczały w ten sposób samorządność Dozoru Bożniczego. Pojawiały się kłopoty finansowe, a roszczenia na przykład właściciela wsi Bugaj pod Radomskiem zamieszkałego w Bartodziejach z 26 maja 1849 roku za pośrednictwem Naczelnika Powiatu oparte były na wyroku sądu okręgowego dla miasta Radomska. Ów właściciel zwraca się do Naczelnika Powiatu Piotrkowskiego z następującym żądaniem: Dozór Bożniczy Parafii Radomskiej będąc oporny w spłacie czynszu z placu na Bożnicę, Szkołę i Koszernię zajmowanego na lat 9 od 10 czerwca 1831 do 10 czerwca 1840 w sumie złotych polskich 450, czyli 67 rubli i 50 kopiejek należącego się zapozwany został przez byłego właściciela wsi Bugaj do Sądu Okręgu Radomskiego i suma ta przyznana w rublach srebrnych 7 kopiejek 50 rocznie była wyegzekwowana od rzeczonego Dozoru Bożniczego i oddano 5 lutego 1841 (...). Dozór Bożniczy znów zalega w opłatach tegoż czynszu za lat 7 (...).
Właściciel wsi Bugaj, Izydor Czarnecki, a także wsi Bartodzieje, prosi Naczelnika Powiatu, by ten wpłynął na Dozór Bożniczy. Do pisma załącza dwa wyroki sądowe, w których sąd nakazuje gminie żydowskiej ów czynsz wypłacić. Naczelnik Powiatu reaguje adnotacją na podaniu właściciela wsi Bugaj i Bartodzieje skierowaną do Kasy Bożnicznej w Radomsku, by należności uregulowała.
Były też różne inne interwencje, które musiał rozstrzygnąć burmistrz Radomska, jak na przykład interwencję starozakonnego Majera Brandaś, dotyczące opłat z czytania w bożnicy Rodału z 7 marca 1850 r. Burmistrz Radomska Piasecki uznał, że Żyd ten powinien dochodzić praw nie z władzą administracyjną, a dzierżawcą. Rodał mógł czytać w swoim domu Żyd wraz z dobraną przez siebie dziesiątką Żydów i pobierać stosowne wynagrodzenie, o ile miał zawartą umowę z dzierżawcą Rodału, który opłacał Dozorowi Bożniczemu odpowiednią sumę dzierżawy.
Konflikt o czytanie Rodału i z tego tytułu uzyskiwanie dochodów stał się konfliktem nie tylko spowodowanym przez wymienionego wcześniej Żyda. Kolejny starozakonny Joachim Bugayski pisze 21 maja 1850 r. skargę do Wielmożnego Naczelnika Powiatu, szeroko opisując i przedstawiając fakty: Pod dniem 16 lutego roku bieżącego nowo uformowany Dozór Bożniczy tutejszego miasta wypuścił dochody licytantom od czytania Rodału z miasta Radomska z wyraźnym objaśnieniem, że bez wyjątku wszyscy mieszkańcy w Radomsku starozakonni nie ulegać będą tej opłacie, a nawet starozakonny Majer Brandaś i sekta oszustów z swoim kompletami pociągniętymi zostaną pod tę opłatę. Na zasadzie od rubli srebrnych 6 rocznie aż do 65, gdy atoli tak Majer Brandaś jako i chuseci na zasadzie bez... Komisyj Wojewódzkiej Kaliskiej z dnia 27 czerwca 1831 r. gruntującego się na nocy Komisyj Rządowej Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego z dnia 21 sierpnia 1829 r. nie dają się podciągnąć pod tę opłatę przez co podpisany pod żadnem względem nie jest w stanie uiszczać kwartalną ratę, bo nigdy dochód ten w mieście tutejszem przez te dwa domy modlitw nie może ani połowę przeze mnie posłaną ofertę przynieść dochodu zwłaszcza, że większa część tam się na Modlitwy udają. Magistrat tutejszy trzyma się protokułu licytacyjnego i nieustannie męczy podpisanego egzekucjami, a nawet zagraża mu sekwestratorem. Dlatego uciekam się pod protekcję Wielmożnego Naczelnika Powiatu z prośbą, by łaskawie raczył dyspozycją swoją tak Majera Brandasia jako hosetora z ich kompletami pod tę opłatę. Od dnia 1 stycznia roku bieżącego jako daty zaczęcia mej dzierżawy, a w najgorszym razie gdyby się to nie dało zrobić, to przynajmniej uwolnić podpisanego z podjętego obowiązku i nową konkurencyą pod warunkami i ale podtąd asystowały ogłosić licytację polecił a dopukąd ostatecznie w tem względzie nie nastąpi decyzję zaregulowaną przez miejscowy Magistrat egzekucyę i sekwestratora wstrzymać łaskawie raczył. Oczekując łaskawej rezolucji najniższy sługa Joachym Bugayski.
Konkurencja w zakresie dzierżawy do zarobkowego czytania Rodału była w połowie lat XIX wieku widoczna i sporem między konkurentami musi zajmować się Naczelnik Powiatu i burmistrz Radomska, o czym świadczy cytowany w całości rozpaczliwy list Żyda Bugajskiego. Jak się okaż ród Bugajskich w Radomsku należał do najbogatszych rodzin w mieście. Przychodzi 18 września 1850 r. Dozór Bożniczny Okręgu Radomskiego w składzie: Jankiel Bugajski, Wolt Frydman i Dawid Engel składają projekt finansowy Kasy Bożniczej Miasta Radomska (etat) w Powiecie Piotrkowskim Guberni Warszawskiej na lat trzy od 1 stycznia 1850 r. do ostatniego grudnia 1852 r. Wymaga on szczególnego opisania, bo po raz pierwszy w archiwalnej dokumentacji XIX wieku pojawia się zapis pod tytułem I Na pensye w poz. 11 Rabinowi Szlamie Rabinowiczowi późniejszemu pierwszemu cadykowi, twórcy dworu chasydzkiego przybyłemu do Radomska z Włoszczowy w celu zorganizowania radomszczańskiej gminy żydowskiej.
Maciej Konrad Ziembiński
Tygodnik Komu i Czemu
(*) Rodał (zwój) to inaczej Tora, czyli Pięcioksiąg Majżeszowy ręcznie pisany tekst na zwoju papieru, nawinięty na drewniane drążki. Odczytywany publicznie przynajmniej dziesięciu zgromadzonym Żydom, wyznawcom tradycyjnego judaizmu w domach modlitw lub w synagodze. Przechowywany w specjalnej skrzyni zwanej ołtarzem na rodał.